Po przerwie wakacyjnej należałoby uzupełnić opisy wyczynów Gorbaczowa. Wiele się działo... Gorbaczow podrosła i wygląda już jak zupełnie dorosła kotka. Jedna rzecz pozostała bez zmian - uwielbia ciepło komputera, klikanie po klawiszach, wpatrywanie się w monitor. Już wcześniej wraz z Korniszonem udało jej się odkryć tajemne funkcie w laptopie męża - jak to obracanie obrazu do góry nogami, zawijanie obrazu w okrągły kształt. Nie mówie już o wielokrotnych próbach wysyłania e-maili na bardzo dziwne adresy albo poszukiwaniu skomplikowanych sekwencji typu: "ghakjhgflddkfksnnnnnnnnnnnnn............." w googlu. A dziś byłam świadkiem opanowania przez kota sztuki włączania komputera - stał z otwartą klapą, kot się położył na klawiaturze, pokręcił się i komputer posłusznie się uruchomił. Otóż, chyba musimy zacząć pilnować sprzętu lepiej, bo kto nam uwierzy, gdy kot kupi na allegro pod naszą nieobecność np. koparkę?



